Żeby nie skończyło się na gadaniu

Jak wytrwać w swoich postanowieniach

Właśnie rozpoczął się nowy 2013 rok. Miesiąc styczeń jest czasem, w którym większość z nas podejmuje nowe decyzje związane z planowaniem najbliższych 365 dni. Bardzo popularne są tak zwane ?postanowienia? noworoczne - polegające na podjęciu decyzji o zrobieniu czegoś dla nas ważnego. Niestety najczęściej tak zwane ?postanowienia? nie działają.

Po upływie kilku tygodni i pierwszych niepowodzeniach, większość ludzi odpuszcza i rezygnuje ze swojego postanowienia. Nie pozwól, aby spotkało to też Ciebie.

More...

Życiowe osiągnięcia w dowolnej dziedzinie nie biorą się z chwili euforii, w której ochoczo deklarujesz swoje postanowienie. Wielkie osobiste sukcesy wynikają z realizacji pewnego procesu. Pierwszym krokiem jest wyznaczenie własnych, ambitnych celów. Drugi krok to opracowanie planów ich realizacji. Trzeci krok to zaangażowanie i praca każdego dnia nad realizacją.

Jest takie powiedzenie, że "tylko 3% ludzi wyznacza sobie we właściwy sposób cele. Pozostałe 97% ludzi dla nich pracuje".

Niestety większość z nas pomimo kilkunastu lat nauki w różnego rodzaju szkołach, nie poświęciła nawet godziny swojego życia na naukę formułowania celów i sporządzania pisemnych planów ich realizacji. Dlatego często mówimy o czymś co nazywamy ?postanowieniami?, (oto przykłady www.postanowienianoworoczne.pl) które niestety bardzo rzadko prowadzą do prawdziwego sukcesu.

Jeśli jeszcze do tej pory nie formułowałeś pisemnie własnych celów to zachęcam Cię do jednej rzeczy. Opanuj tę umiejętność jak najszybciej. Ta jedna umiejętność może zmienić całe Twoje dotychczasowe życie.

Czas płynie szybko, dni, tygodnie i miesiące mijają niepostrzeżenie. Kolejne święta, następny sylwester i znów nowy rok. Jak sądzisz co powinieneś robić właśnie teraz, aby za rok znaleźć się w miejscu, w którym chciałbyś być.

Podejmij decyzję aby rok 2013 stał się Twoim najlepszym rokiem do tej pory. Wyznacz sobie ambitne cele, stwórz plan ich realizacji, zastanów się jakie wyzwania i trudności mogą pojawić się na Twojej drodze. Kluczem do tego, aby gdzieś dojść, jest to, aby najpierw rozpocząć. Nie pozwól, aby strach stanął na drodze między Tobą a Twoim celem.

Ktoś mądry powiedział kiedyś: ?Sukces to cele, reszta to komentarze?. Być może słyszałeś o pisemnym wyznaczaniu celów, ale nigdy nie robiłeś tego w praktyce. Zmień to, lub pozwól na to, aby kolejny rok przepłynął przez Twoje palce. Większość ludzi nie ma konkretnych, mierzalnych, określonych w czasie i realistycznych celów, po prostu przeczekują swoje życie - licząc, że kiedyś przyjdzie ten jeden dzień, który wszystko zmieni.

Ty, skoro czytasz ten blog to prawdopodobnie nie należysz do tych ludzi. Ze pewnością masz pewne zamierzenia. Zamień je w cele. Stwórz plany ich realizacji. Opracuj konkretne działania i aktywności, które realizowane każdego dnia, doprowadzą Cię do upragnionych wyników na każdym polu. Zaangażuj się.

Zaangażowanie polega na robieniu tego co powiedziałeś, że będziesz robił, na długo po tym, gdy opuści Cię już nastrój pod wpływem, którego to mówiłeś.

Być może przyszedł czas na zmiany. Możesz mieć cele związane z dochodami, cele dotyczące zdrowia i wykonywania ćwiczeń albo cele zawodowe. Być może Twoje cele są ambitne. Możesz podjąć decyzję, aby w tym roku Twój dochód roczny zamienić w dochód miesięczny.

Jeśli to co robiłeś do tej pory się nie sprawdza, być może warto zrobić coś innego. Masz prawo do tego, aby zmienić zdanie. Każdy człowiek jest wyposażony w pewien niesamowity organ, który ma potężną moc. Mam na myśli Twój umysł.

Umysł potrafi kontrolować niemal wszystkie funkcje ciała i sterować podświadomymi procesami. Umysł może doprowadzić Cię do sukcesów, na które zasługujesz. Pod warunkiem, że wiesz w jaki sposób zaprogramować się na zwyciężanie.

Czy rozwiążesz zagadkę?

Jestem zawsze przy Tobie. Jestem Twoim największym sługą, albo Twoim ciężarem. Będę Cię pchał do sukcesu, albo doprowadzę do porażki. Jestem całkowicie na Twoje rozkazy. Połowę Twoich obowiązków możesz przekazać mnie, a wykonam je szybko i bezbłędnie. Łatwo mną kierować, ale musisz być wobec mnie stanowczy. Powiedz mi dokładnie co mam zrobić, a po paru lekcjach będę to robił automatycznie.

Jestem sługą wszystkich wielkich ludzi, ale jednocześnie przekleństwem nieudaczników. Z wielkich ludzi robię jeszcze większych, a przegranych pogrążam. Nie jestem maszyną, ale pracuję z precyzją maszyny oraz inteligencją człowieka.

Możesz mnie wykorzystać do osiągnięcia zysków lub mogę Ci zrujnować życie. Dla mnie to bez różnicy...Użyj mnie, trenuj mnie, bądź wobec mnie stanowczy, a rzucę Ci świat do stóp. Pobłażaj mi, a zniszczę Cię! Kim jestem? Twoim nawykiem?

Życzę wszystkim czytelnikom tego bloga szerokiego pasma sukcesów w nowym roku. Wyznacz cel i zacznij działać. Żeby nie skończyło się na gadniu :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy, które są złośliwe, ofensywne lub niezwiązane z tematem.
Więcej informacji w Polityce Komentarzy.

  • Od niedawna Pawle interesuję się tym co piszesz i mówisz. Nie ukrywam, że jestem po raz kolejny pod wrażeniem. Nawyki, to nasze błogosławieństwo lub przekleństwo. Ale to my możemy wybrać, czym będą dla nas.

    Powodzenia w Nowym 2013….

  • Udostępniam tekst dalej, Pawle. Po naszej rozmowie telefonicznej kilka dni temu poświęciłem wiele godzin na dokładne przeanalizowanie moich celów, pragnień i krok po kroku je określiłem i spisałem na kartce. Tak jak radziłeś, odniosłem się zarówno do sfery racjonalnej, jak i emocjonalnej.

    Kolejny świetny wpis na blogu – to jest to! Cieszę się, że jest to blog na wysokim poziomie pod względem merytorycznych (o ile nie najwyższym w kraju!). Wiele osób pisze na swoich portalach krótkie, bezwartościowe wpisy w taki sposób, aby były łatwo pozycjonowame przez Google. Nie liczy się jednak ilość, a jakość.

    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga.

  • Jak ktoś kiedyś stwierdził: „Nawyk jest albo najlepszym sługą, albo najgorszym panem.” Gratuluję bardzo dobrego i motywującego wpisu, jak i reszty blogu! Poruszając już zagadnienie wyznaczenia celów, ostatnio przeczytałam świetną książkę na ten temat, pt.”Planowanie Celów” Daniela Kubacha, którą mogę szczerze polecić wszystkim , którym zależy na na osiągnięciu sukcesu. Pozdrawiam serdecznie!!

  • Mam wiele złych nawyków. Podjąłem z nimi zdecydowaną walkę! Właśnie dajesz mi do ręki broń, dzięki której je pokonam.

  • Celny tekst. Jak zwykle sedno sęku. Noworoczne postanowienia zazwyczaj kończą sie dość szybko… schudnę, nie będe palić, zacznę uprawiać sport, zmienię pracę na lepiej płatną lub otworzę biznes itd, podejrzewam, że każdy z nas to przeżył lub coś podobnego… heh i to nie raz 🙂 Spisać, zaplanować, działać! Pozdrawiam i jak mawiają wikingowie: de neste lesestoff czyli dużo dobre w Nowym Roku! 🙂

  • Słowo – KLUCZ to NAWYK, DOBRY nawyk. To takie oczywiste, ale nie było udziałem mojej świadomości. Zaczynam od zaraz. Dzięki!

  • Najciekawsze jest to, że w szkołach uczą wszystkiego oprócz stawiania i realizowania celów. Potem pisze się o tym, że jest tak dużo bezrobotnych wśród absolwentów wyższych uczelni. Tyle tylko, że do młodych ludzi nie dociera ze wraz z końcówką nauki, powinni zacząć się uczyć o takich rzeczach jak Paweł pisze. Powinni się uczyć, bo kiedy wrócą do domu z dyplomem czeka wielu z nich spore rozczarowanie, a mając duuuuuużo wolnego czasu, wielu z ich będzie pisało na forach jak to zostali przez państwo polskie oszukani, a że mają dwa fakultety i znają trzy języki i nikt ich nie chce zatrudnić. Tylko Pawle czy nasze blogi cokolwiek zmienią w świadomości tych ludzi? Obawiam się, że czytane są przez tych, którzy świadomość tego o czym piszesz mają na zupełnie innym poziomie niż tamci „nieszczęśnicy”. Jeszcze tylko do tej świadomości wdrożyć to co tu przeczytałem i …. 🙂
    Pozdrawiam.

    • Tutaj przypomina mi się fragment „Alicji w krainie czarów”.
      Alicja dotarła na rozdroże dróg i pyta kota:
      – Czy mógłbyś powiedzieć, proszę, którą drogą powinnam pójść dalej?,
      Na co Kot odpowiada:
      – To w dużym stopniu zależy od tego, dokąd się udajesz.
      Kiedy dziewczynka mówi, że „nie dba o to zbytnio”, kot podsumowuje:
      – W takim razie nie ma znaczenia, którą drogę wybierzesz.

      Obawiam się niestety, że zbyt często nie dużej różnicy między Alicją o osobami o których Piotrze wspominasz.

    • Tu nie chodzi o krytykę nauki tylko o zdolność radzenia sobie w codziennym życiu czego żadna szkoła ani uczelnia wyższa nie nauczy. System szkolnictwa przygotowuje nas do podjęcia pracy, a nie do kreatywnego szukania swojej drogi życiowej.

  • Dla mnie wszystko sie zaczelo w momencie pierwszego szkolenia …a bylo ono pod piekna nazwa:jak osiagnac sukces..troche lekkowato do tego podchodzilem i z przymruzeniem oka..ale dzis..wlasnie wiem ze to bylo to co mnie wewnetrznie ,,obudzilo,,poczulem ze chce cos robic, autentycznie zdrowo i radosnie, i ze najzwyczajniej w swiecie..nikt mnie do tego nie zmusza..i to sprawia mi wielka radosc.Tak , to jest takim moim Flow, a nie tam wszystko inne, bo jak sie nie rozwijasz..to nie idziesz do przodu..wiec po prostu to robie..Och Pani Raiso…to zalezy jakie nawyki wysublimujemy w sobie najbardziej tworczo w kierunku efektywnego dzialania..i czy to bedzie dal nas wolnoscia i satysfakcja czy mordega i niewolnictwem .Tak , Pan Pawel pisze swietnego bloga …..serdecznie pozdrawiam..